koksons
Moderator

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 143
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:17, 07 Lut 2010 Temat postu: Kawały o policji |
|
Dwóch policjantów odbywa swój patrol. Spotykają księdza z nogą w gipsie.
- Niech będzie pochwalony - powiedzieli policjanci
- Na wieki wieków - odpowiedział ksiądz
- A cóż to się księdzu stało?
- Aaa, to nic takiego, bojler upadł mi na nogę.
Policjanci pożegnali księdza, a gdy uszli kawałek jeden pyta drugiego zdezorientowany:
- Ty Heniu, co to jest "bojler"?
- Nie mam pojęcia, nigdy nie byłem w kościele.
- Co się stanie jak się zadzwoni na 799?
- Policja przyjedzie na wstecznym!
Funkcjonariusz drogówki przychodzi do szefa:
-Szefie, syn mi się urodził!
-To gratuluje!
-Szefie, Syn mi się urodził!
-Ok, dostaniesz podwyżkę.
-Szefie, pan nie rozumie, syn mi się urodził!
-Ok, masz tu znak ograniczenie prędkości do 40 i stawiaj gdzie chcesz...
Policjant złapał pirata drogowego i prosi go, aby przyszedł do radiowozu. Po dłuższej rozmowie o ograniczeniu prędkości, glina mówi:
- Ale przednia szyba jest do wymiany
- Czemu ? Ja tylko przekroczyłem prędkość...
- Wiem, ale przednią szybę trzeba wymienić, bo pan znaków drogowych nie widzisz...
Policjant złapał pirata drogowego i prosi go, aby przyszedł do radiowozu. Po dłuższej rozmowie o ograniczeniu prędkości, glina mówi:
- Ale przednia szyba jest do wymiany
- Czemu ? Ja tylko przekroczyłem prędkość...
- Wiem, ale przednią szybę trzeba wymienić, bo pan znaków drogowych nie widzisz...
Stoi Dwóch Policjantów przy ulicy, a nagle zbliża się rozpędzony samochód. Nagle jeden krzyczy:
-Masz lizaka!?
-Nie, nie chce mieć pruchnicy.
Dwóch polskich policjantów wybrało się na wycieczkę do Londynu. Wsiedli do piętrowego autobusu miejskiego. Jeden z nich został na dole, drugi poszedł na górę. Po chwili ten z góry schodzi na dół.
- I co, nie podobało ci się tam na górze?
- Podobało, ale jazda tam jest zbyt niebezpieczna. Wyobraź sobie, że tam nie ma kierowcy!
Stoi facet przy murku i płacze. Podchodzi do niego policjant i krzyczy:
- Niech pan się weźmie w garść!
A on:
-Człowieku! Cholera! Moja garść jest za mała!
W park policja konna spisuje dwóch facetów, którzy piją sobie piwo. Nagle koń zaczął srać. Wtem jeden pijak mówi:
- Chyba radiowóz panu nawalił.
Policjant zatrzymuje samochód.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie
mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak
szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę
koledze, mówi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.
Na środku parkowej alejki stoi młody policjant i płacze. Przechodzień pyta
go, czy może pomóc.
- Ach, proszę pana, zgubił się mój pies patrolowy.
- Nie ma się pan czym przejmować. Z pewnością znajdzie sobie drogę na
posterunek.
- Tak. On na pewno, ale ja?
|
|